W dniach 13-18 czerwca 2026 roku wzięliśmy udział w niezwykłej morskiej przygodzie, która pozwoliła nam odkryć uroki czterech krajów w zaledwie sześć dni. Naszą wielką pętlę bałtycką zainaugurowaliśmy w Tallinnie. Po fascynującym spacerze po średniowiecznych zakątkach Dolnego i Górnego Miasta, udaliśmy się prosto do portu, by zameldować się na pokładzie potężnego promu. Nocny rejs do Szwecji był dla wielu z nas absolutną nowością – widok na bezkresny horyzont oraz nocleg w kajutach nastroiły nas idealnie na resztę wyprawy.
Sztokholm przywitał nas słonecznym porankiem, wyłaniając się spośród tysięcy malowniczych szkierów. Stolica Szwecji urzekła nas swoją iście królewską atmosferą, jednak największe wrażenie zrobiło na nas Muzeum Wazów. Po intensywnym spacerze wąskimi uliczkami Gamla Stan i wizycie pod Pałacem Królewskim, wyruszyliśmy w drugi nocny rejs – obierając kurs na Finlandię.
Poranek w Helsinkach upłynął pod znakiem skandynawskiej elegancji i rześkiej, morskiej bryzy. Zwiedzanie stolicy rozpoczęliśmy od monumentalnego Placu Senackiego, nad którym góruje śnieżnobiała Katedra Luterańska. Następnie udaliśmy się w stronę portu, by podziwiać Sobór Uspieński.
Ostatnią stolicą na naszej trasie była Ryga. Stolica Łotwy oczarowała nas swoją różnorodnością: od potężnej katedry i zabytkowych kamieniczek „Trzej Bracia”, po bajkowy Dom Bractwa Czarnogłowych. Spacerując po ryskiej starówce, podziwialiśmy także słynną architekturę secesyjną, nadającą miastu wyjątkowy, wielkomiejski sznyt. Cała wyprawa okazała się mistrzowskim połączeniem żywej lekcji historii z relaksem na pokładach trzech różnych promów. Wróciliśmy do domów zmęczeni, ale bogatsi o niesamowite wspomnienia.
